/tekst oryginalnie publikowany na blogu Adriana Furniture/

Kala Studio to nowe miejsce na designerskiej mapie Wrocławia.

O to, jak narodził się pomysł stworzenia showroomu, co teraz jest modne oraz co można znaleźć w Kala Studio zapytaliśmy jego twórczynię – Kasię Zadorożną.

Jesteście nowym miejscem we Wrocławiu. Skąd pomysł na stworzenie Kala Studio?

Od zawsze interesowałam się designem i architekturą, ale dopiero na początku zeszłego roku zaczęłam myśleć o tym na poważnie. Sam pomysł długo we mnie dojrzewał, a zaczęło się tak naprawdę od planu budowy małego domku pod miastem. Dom typu stodoła, czarny, z elementami drewna na elewacji, gdzie jedna ściana miała być cała przeszklona z widokiem na ogród. To marzenie już niedługo się zrealizuje. Zaczęłam szukać pomysłów i inspiracji na wykończenie wnętrza. Odwiedziłam prawie wszystkie sklepy meblowe we Wrocławiu. Ogromnie zdziwiło mnie i rozczarowało, gdy w ofercie sprzedaży odnalazłam głównie zagraniczne produkty, podczas gdy nasze, polskie są często dużo bardziej atrakcyjne, a wykonane równie solidnie, z wysokiej klasy materiałów. Zaczęłam intensywnie szukać oryginalnych i nietuzinkowych mebli od polskich producentów, które nie były dostępne do tej pory we Wrocławiu. Odwiedzałam showroomy w Trójmieście, Warszawie i Krakowie poszukując inspiracji, ale także po to by sprawdzić, dotknąć, usiąść na meblach, które widziałam w internecie. Ważny dla mnie jest nie tylko wygląd mebli, ale także ich wykonanie i funkcjonalność. Siedząc na sofie czy w fotelu, chce czuć komfort. Wszyscy producenci z którymi podjęliśmy współpracę spełnili moje oczekiwania.

Podoba mi się umiejętne mieszanie różnych stylów, form, faktur i kolorów we wnętrzach. Można powiedzieć – styl eklektyczny. Mam nadzieję, że widać to także w naszym showroomie. Starałam się, żeby nasza oferta była szeroka i zróżnicowana, ale też spójna. Na pewno Kala Studio będzie się jeszcze zmieniać. To tak jak nowe mieszkanie, które dopiero po około roku czasu od remontu staje się “udomowione”.

Co można znaleźć w Kala Studio?

W Kala Studio prezentujemy meble, dodatki i oświetlenie od polskich producentów.
Wszystkie produkty, które oferujemy w naszym klientom wybrałam z pośród produktów polskich producentów, których najbardziej cenię za jakość i styl. Aktualnie mamy w ofercie meble od Adriana Furniture, 366 Concept, Camfero Design, marmurowe stoliki z Wrocławia, oświetlenie Loftlight oraz mosiężne dekoracje ścienne od Pap Deco i przepiękne ręcznie robione mozaiki z Łodzi. Ostatnio zaczęliśmy też robić stoliki metal- drewno. Zakładam, że w przyszłości będziemy rozszerzać ofertę i nasz showroom będzie się ciągle zmieniać i rozwijać.
Dla kogo jest to miejsce?

Miejsce jest tak naprawdę dla każdego, kto kocha design oraz piękne i funkcjonalne meble. Wszystko co prezentujemy w showroomie wybrałam osobiście, dlatego jesteśmy autentyczni. Nie oferuję nic, czego sama nie chciała bym mieć u siebie w domu. Myślę, że jest coraz więcej osób, które urządzają się w sposób bardzo przemyślany. Nie kupują wszystkiego na raz przez internet, ale chcą poświęcić czas na wybieranie każdego elementu, który będzie w ich przestrzeni. Bawią się tym i sprawia im to przyjemność.

Moja przyjaciółka za każdym razem jak ją odwiedzam ma przestawione wszystkie meble w salonie. Kiedyś uważałam, że jest to zabawne ale teraz rozumiem, że to ciągła potrzeba zmiany otoczenia. Sama robię to w showroomie, codziennie coś przesuwam, inaczej zestawiam dodatki, poduszki, kwiaty. Sprawdzam nowe możliwości zagospodarowania przestrzeni.

Showroom Kala Studio Wrocław

Kto stoi za projektem?

Ja, ale nic by się nie udało bez wsparcia rodziny, bo jesteśmy w końcu rodzinną firmą.

Przeszłaś ciekawą drogę od korporacji do własnego showroomu. Opowiedz o tym!

Jestem absolwentką Wrocławskiego Uniwersytety Ekonomicznego, robiłam nawet podyplomówkę i jestem wykształconym managerem produktu. Po studiach pracowałam w podwrocławskiej korporacji gdzie wiele się nauczyłam, ale zawsze wiedziałam, że nie jest to dla mnie miejsce docelowe. Mam ogromne szczęście, że otaczają mnie same pozytywne i kreatywne osoby, które mnie inspirują i zachęcają do działania. Myślę tu nie tylko o rodzinnym biznesie i produkcji lamp, ale także o znajomych, którzy są bezpośrednio związani z designem, sztuką i architekturą. Dzięki nim bardzo dużo się nauczyłam i chyba wyrobiłam sobie mój własny styl, który i tak się cały czas zmienia. Najbardziej jednak inspirują mnie moje przedsiębiorcze koleżanki z Wrocławia, które nie bały się całkowcie zmienić swoje życie zawodowe, żeby w końcu robić to co lubią, kochają, co je pociąga i fascynuje. Tak powstał najpiękniejszy salon z sukniami ślubnymi od najlepszych polskich projektantek – PaPanna, w który Zuzia i Justyna wkładają całe serce i duszę. NailOdrze, gdzie w pięknym wnętrzu można zrobić sobie najbardziej fantazyjny lub klasyczny manicure, obejrzeć dobry serial na netflixie i wypić pyszną kawę w miłym towarzystwie Oliwki. Czy w końcu NatureConcept gdzie najbardziej zakręcona i pozytywna osoba jaką w życiu poznałam, szalona Martyna dla której rośliny, są pasją i stylem życia, tworzy cudowne lasy zamknięte w słojach. Nie mogę się ich doczekać w moim showroomie. Oczywiście wszystkim z całego serca polecam te wspaniałe miejsca!

Design jest Twoją pasją i pracą, więc zapytam – czy dostrzegasz jakieś dominujące trendy?

Takie są czasy, że wszystko jest modne. Liczy się umiejętne połączenie wszystkich elementów w całość oraz umiar. Nie są mi oczywiście obce style skandynawski czy paryski. Obserwuję, że odchodzi się już od bieli i szarości, a stawia na zdecydowane kolory. Ja osobiście uważam, że wszystko co jest stałym elementem w domu jest tłem więc wolę je neutralne, co niekoniecznie oznacza biel. A cała reszta, meble, dekoracje i oświetlenie są po to by zdefiniować wnętrze. Ważne są też dla mnie naturalne materiały, drewno, szkło czy metal. Kocham rośliny we wnętrzach i na pewno jest na nie teraz moda, one trochę mniej mnie kochają ale się staram to zmienić. Co śmieszne, gatunki najbardziej teraz popularne pamiętam z dzieciństwa z rodzinnego domu. Tak więc nie tylko wraca moda na meble z lat 60 tych, ale także na rośliny czy ceramikę z tamtych czasów. Na pewno są modne tkaniny, tapety i dodatki z deseniami roślinnymi, lubię bardzo takie połączenia nowoczesne z elementami retro.

A co według Ciebie będzie modne w kolejnych sezonach?

Moda to już nie tylko ubranie, muzyka czy wnętrze, ale także styl życia. Dlatego na to co będzie modne należy patrzeć kompleksowo. Ogromną uwagę skupiamy na naszym wyglądzie, zdrowym stylu życia, stroju ale także na miejscach w których przebywamy, jemy, gdzie się spotykamy ze znajomymi, czy do których podróżujemy. W czasach gdzie media społecznościowe wyznaczają trendy, wszystko może stać się modne. Mocno skupiamy się na emocjach i pokazujemy publicznie swoje wnętrza. Chcemy żeby nasze mieszkanie było wygodne, piękne i definiowało to jacy jesteśmy. W czasach gdzie zdjęcia zastąpiły dialog, wnętrze w jakim żyjemy i odpoczywamy odgrywa coraz większą rolę. Wracając do samych wnętrz, to mam nadzieję, że modny będzie kolor, sztuka i polski design. Fajnie jak otaczamy się obrazami, grafikami naszych zdolnych polskich artystów, ale także jak doceniamy polską produkcję mebli, oświetlenia i dekoracji, które są doskonałe jakościowo.

Fotel Cleo - Camfero
Fotel Hugo w obiciu Vintage Ice Blue

A czy Wrocław ma swój unikalny styl? Wpływy? Co podoba się Wrocławiakom? 🙂

Wrocław wyrabia sobie coraz lepszy styl, coraz lepiej wygląda ta nasza wrocławska ulica. Fajnie, że ludzie zaczynają wyrażać siebie poprzez swój strój, muzykę ale także przez miejsca, w których spędzają czas. Z coraz większą starannością powstają kawiarnie, restauracje i bary, nastawione na przyciąganie klienta unikalnym wnętrzem i klimatem panującym wewnątrz. Wrocław mocno się zmienił przez ostatnie lata, przeszedł rewitalizację obecnie modnych dzielnic Nadodrza, dzielnicę czterech świątyń – ul. św. Antoniego, a teraz jest w trakcie odnowy Przedmieścia Oławskiego. Warto i poznać te dzielnice, nie ograniczając się jedynie do oczywistych atrakcji Wrocławia jak rynek czy Ostrów Tumski.

Modny Wrocławianin je ciastka w Nanan, pije kawę z Etno, a w weekend bawi się na Pasażu Pokoyhof. W niedziele je śniadanie ze znajomymi w Dinette na placu Teatralnym, a wakacje spędza na Helu w przyczepie, ale to tak w dużym uproszczeniu 🙂
Wrocław to mnóstwo ciekawych miejsc. Jakie rekomendowalibyście odwiedzić podczas wizyty w Waszym pięknym mieście?
Bunkier Muzeum Współczesne Wrocławia- różne wystawy, w czerwcu 2018 odbyła się już 16 edycja przeglądu Survival #WspólnyKapitał- jednego z największych, artystycznych przedsięwzięć w Polsce, warto zajrzeć za rok na kolejną edycję tego wydarzenia, Wystawy Salvador& Dali w Muzeum Teatru, Nowe Horyzonty – międzynarodowy festiwal filmowy, po raz 13 we Wrocławiu zaczyna się pod koniec lipca, to takie wydarzenia, które pierwsze mi przyszły do głowy. Pewnie dlatego, że bywam na nich co rok.

Pasaż Pokoyhof – wszystkie miejscówki, ale zwłaszcza Rum Bar na drinka, Do Jutra na nocną przekąskę i Szajbę na pierwsze tańce. Nowa knajpa, ciekawy projekt – Nafta NeoBistro na Krakowskiej, oddalona od centrum w tajnej lokalizacji, gdzie zjeść możesz tylko po uprzedniej rezerwacji. Pyszne jedzenie, nietuzinkowe wnętrze i przede wszystkim niewymuszona luźna atmosfera. Umówiłam się tam ostatnio ze znajomymi na obiad i siedzieliśmy chyba 3 godziny, bo było tak przyjemnie. Lubię też Etno cafe, jest to wrocławska sieć kawiarni, mają fajne wnętrze, ale najbardziej kocham ich ciastka od słodko.pl. Naprawdę można się w nich zakochać. Czasem marzę sobie o ich brownie i torcie czekoladowym z mango. Zamawiam u nich zawsze ten tort na wszystkie urodziny i imprezy rodzinne.

Central Cafe na bajgla, Dinette na śniadanie i nie tylko. Lubię też od nich kupić pieczywo do domu na później. Campo na steka, Nanan na piękne ciastko. Dla miłośników burgerów na pewno polecam prężnie rozwijająca się wrocławską sieć Pasibus.

Miejskie plaże, BarBarki, koncerty na Placu Społecznym, cykliczne imprezy –GastroMiasto, bazar smakoszy w Browarze Mieszczańskim, czy imprezy na Świebodzkim. Tak dużo jest tych wydarzeń, że nie sposób wszystkich wymienić.
Pod Młynem koło Korony, w każdą niedzielę jest targ, gdzie można upolować wszystko, jak się ma szczęście oczywiście. Warto się tam wybrać w poszukiwaniu unikatów, komody, lustra czy starej porcelany do domu.

Zajezdnia Dąbie targi staroci w weekendy, organizowane są tematyczne wydarzenia streetfoodowe.

Fotel 366 Metal
Zainspiruj się!
0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *